Po świątecznym obżarstwie, krótko
przed którym zostałam dość brutalnie pozbawiona Internetu (a w
święta przecież żaden dostawca internetowy nie zajmie się
problemem), powinnam pokazać Wam wiele rzeczy – paletkę, która
wylądowała pod moją choinką w zestawie z eyelinerem i
kosmetyczką, nowy lakier do paznokci (choć nie wiem czy go
opisywać, bo to po prostu inny kolor lakieru o którym już tu
pisałam), ale dziś w końcu pokażę Wam olejek do masażu Idaliq,
który otrzymałam do przetestowania od portalu
TrustedCosmetics.pl.

Idaliq jest tak jakby pod-marką firmy Mariza, którą w ostatnim
czasie coraz częściej widywałam na blogach i ucieszyło mnie,
kiedy dowiedziałam się że w końcu poznam się z jakimś Marizowym
produktem osobiście ;)