wtorek, 3 czerwca 2014

Spóźnione majowe nowości #2 - pielęgnacja

I tak oto rozpoczęłyśmy nowy miesiąc. Przyznam, że nawet nie zauważyłam kiedy - moją uwagę całkowicie pochłaniały dwie sprawy - choroba Rudego i egzaminy. Codzienne wizyty u pani weterynarz (która ma gabinet na drugim końcu miasta) były dość stresujące zarówno dla mnie, jak i dla kota, ale ostatecznie chyba wrócił już do zdrowia. Leczenie farmakologiczne jest już zakończone, teraz muszę go po prostu obserwować, ale wydaje mi się że jest lepiej. Ma wilczy apetyt, bawi się z Preclem, i często przychodzi do mnie na kolana pomruczeć i pospać. Jego choroba sporo mnie kosztowała, więc pewnie teraz narzucę sobie na jakiś czas małą kosmetyczno-słodyczową ascezę, ale najważniejsze że dało efekty i obiecuję że skutków tej ascezy nie odczujecie. W końcu mam tyle do opisywania :)

Dziś pokażę Wam, co nowego pojawiło się w ostatnim miesiącu w moich zapasach kosmetycznych :) Będzie pielęgnacja ciała, włosów, coś dla paznokci, zdobycz konkursowa... :)

1. Zestaw Green Pharmacy - Róża Piżmowa i Zielona Herbata


Zestaw zakupiony w ramach akcji charytatywnej u Magdy :) Do tego był jeszcze krem do twarzy i dwie eko-torby, ale jedna z eko-toreb i krem poleciały do mojej Mamy jako prezent na Dzień Matki. Jej skóra w przeciwieństwie do mojej nie ma nic przeciwko parafinie w składzie, a w tym kremie występował w przynajmniej dwóch postaciach.

2. Płyn micelarny Dermedic Hydrain3 Hialuro do skóry suchej


Zakupiony na wyprzedaży u Gosi z bloga gosiamysz.blogspot.com. Zużyty już w połowie (co zresztą widać), więc niedługo można spodziewać się recenzji. Niestety (stety?), u mnie płyny micelarne idą jak woda...

3. Nafta kosmetyczna z atomizerem i terapia do osłabionych włosów Orientana


Kolejne skarby zakupione u Gosi. Niedługo kończy mi się olej, a że zaciekawiło mnie używanie nafty do włosów, zdecydowałam się kupić. Z kolei z pomocą olejku Orientany planuję powalczyć o mocniejsze i bardziej gęste włosy, ale na razie mam w kolejce osławiony szampon "Turecki Hammam" Planeta Organica, więc możliwe że ten olejek chwilę poczeka na swoją kolej. Termin ważności na szczęście nie zmusza mnie do zużywania w trybie przyspieszonym :)

4. Wygrana w konkursie Green Pharmacy


Nie mam szczęścia do konkursów i generalnie nie wygrywam w nich często, ale wyobraźcie sobie jak bardzo ucieszyłam się, kiedy wygrałam serum na łamliwe końcówki w konkursie Green Pharmacy! :) Radość była tym większa, że jest to jeden z moich ulubionych kosmetyków do włosów i... właśnie skończyło mi się poprzednie opakowanie. Ku mojej radości w kopercie znalazłam również ekotorbę z logiem producenta! W ten sposób zostałam posiadaczką obu wzorów ich ekotoreb, bo pierwsza przyszła do mnie dwa dni wcześniej z zestawem charytatywnym :D Obie są w użytku, staram się nie używać już plastikowych siatek. Podwójna radość :)

5. Przesyłka od Pani Domu


Moje paznokcie od jakiegoś czasu były w tragicznej formie. Łamały się na potęgę, rozdwajały... a ja nie wiedziałam o co chodzi. Z pomocą przyszła mi Pani Domu, która obdarowała mnie trzema odżywkami do paznokci. Stosuję sumiennie i wiecie co? Jest z nimi naprawdę lepiej :) Pani Domu, dziękuję jeszcze raz! :)

6. Odżywki Biovax 


Udało mi się upolować w Biedronce naprawdę ostatnie sztuki, a chciałam wypróbować je od dawna. Miałam jednak spory dylemat którą wersję wybrać... Moje włosy nie są ani szczególnie ciemne, ani szczególnie jasne. Ostatecznie wzięłam po dwie saszetki z obu wersji - w końcu nic drastycznego się nie stanie.

7. Serum do włosów GREENelixir z olejkiem arganowym


Kolejna zdobycz z Biedronki. Kiedy go kupiłam, nie wiedziałam jeszcze o wygranej w konkursie GP, a że był tani to się skusiłam. Jak widzicie, zdążyłam już trochę z niego uszczknąć, ale serum GP raczej nie pobije.

8. Próbkownia :)


Od góry widzimy:
- Plasterki na nos, które być może pomogą mi się pozbyć wągrów z nosa (w co śmiem wątpić, są uparte niczym osły);
- Próbki kremu Egyptian Magic (niebieskie saszetki), które dostałam od Kasi z bloga xkeylimex.blogspot.com. Zainteresował mnie ten krem po przeczytaniu recenzji właśnie na tym blogu, niestety cena jest dość wysoka, a moja skóra kaprysi. Próbki były dostępne w ostatnim ShinyBox, jednak Kasia miała próbki Egyptian Magic i zostałam uratowana od perspektywy zakupienia ShinyBox dla próbki jednego produktu - zwłaszcza, że nie pałam do nich miłością po lutym. Dziękuję, Kasiu! :)
- Saszetki zawierające peelingujący żel z enzymem z papai - dostałam je jako prezent do zakupów u Gosi (dziękuję! :) ) 
Jako że temat peelingów enzymatycznych interesował mnie od dawna (ale jakoś nie mogłam im zaufać), chętnie wypróbuję - nawet, jeśli opis na opakowaniu brzmi trochę hardkorowo :D
- Saszetka kremu do twarzy, również od Gosi. Przyda się na pewno, zwłaszcza że kremy do twarzy aktualnie mi wychodzą :)

Z rzeczy niekosmetycznych zakupiłam na aukcji Allegro bransoletkę. Dochód ze sprzedaży bransoletek zostanie przeznaczony na działalność Biura Interwencji Onkologicznej www.onkolodzy.net – wirtualnego systemu komunikacji pacjentów i lekarzy, pozwalającego na uzyskanie fachowej pomocy i wsparcia bez czekania w długich kolejkach. Zachęcam do zapoznania się z portalem policzmysie.pl. Mam nadzieję, że ani mnie, ani nikogo z Was ta choroba nigdy nie spotka.


Bransoletka nie została przeze mnie zakupiona jako kolejny "gadżet", a jako symbol. Moja ciocia zmarła na raka piersi na rok czy dwa lata przed moimi narodzinami, a ja - według mojej Mamy, czyli siostry cioci - jestem jej lustrzanym odbiciem zarówno z wyglądu, jak i charakteru. W mojej najbliższej rodzinie nie było jak dotąd (i mam nadzieję, że nie będzie dalej) problemów nowotworowych, mam więc nadzieję że ominą i mnie. 

Trochę tego było, mam nadzieję, że nie zanudziłam :) Coś Wam szczególnie wpadło w oko?

Pozdrawiam i życzę zarówno Wam, jak i sobie, byśmy jakoś przeżyły ten tydzień :)

55 komentarze:

  1. Bardzo lubię ten płyn micelarny z Dermedic. Fajnie zmywał u mnie makijaż;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie radzi sobie dość różnie, ale fajnie się go używa :)

      Usuń
  2. Płyny micelarne uwielbiam! A ten olejek arganowy ja mam z Rossmana też był w takiej dobrej cenie i jest całkiem fajny ;) Ale skoro jest jakiś jeszcze lepszy to moje włosy chętnie wypróbują! Chociaż teraz mam zamiar wypróbować produkty z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak z Avonem, ale uważałabym na serum do włosów z takich katalogów. Miałam takie z pewnej firmy na O i skład miało nieciekawy... Jak dotąd serum od GP jest najlepszym na jakie trafiłam i wcale nie kosztuje majątku :)

      Usuń
  3. Ale dużo różności :) Z niecierpliwością będę czekać na recenzję każdego z tych produktów. Maskę Biovax do ciemnych miałam , pachnie bardzo ładnie i chyba delikatnie przyciemnia włosy :) W biedronce również upolowałam kilka rodzai maseczek Biovax, obecnie testuję do włosów suchych i zniszczonych , reszta czeka w kolejce :) Co to za szampon Turecki Hammam ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tego będzie, chwilowo jestem przykuta do książek i postuję wolniej, ale to się zmieni :) Te Biovax'y to jedyne maseczki jakie udało mi się upolować, w mojej Biedronce zostały naprawdę nieliczne sztuki właśnie z tych dwóch rodzajów... I tak, ona może przyciemniać włosy ze względu na któryś składnik, ale mi to niestraszne :D
      A ten szampon to produkty firmy Planeta Organica, szampon bez SLS i z masą ekstraktów ziołowych. Ponoć pomógł kilku blogerkom nieźle przyspieszyć wzrost, zobaczymy jak to będzie u mnie - choć nadal go nie ruszyłam, bo masakruję jeszcze jego fińskiego brata :)

      Usuń
  4. w biedronce były te maseczki do blondu? muszę koniecznie sprawdzić u siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były, ale te dwie to ostatnie jakie trafiłam :D

      Usuń
  5. Sporo tych nowości ;)
    Daj znać, jak się sprawdziły plastry na nos ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super nowości. Wszystko bardzo mi się podoba. Jestem ciekawa, która odżywka spisze się najlepiej :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, do tej pory nie miałam absolutnie nic z Biovax'a :)

      Usuń
  7. Pisz mi szybko recenzję kuracji z Orientaną, bo jestem bardzo ciekawa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, nie wytrzymałam i kupując hennę na Triny, wrzuciłam Orientanę do koszyka. Także będziemy testować razem :)
      Miałam micela z Dermedic, bardziej z niego nawilżający tonik do twarzy niż micel, będziesz się wkurzać jak lubisz mocny makijaż oczu...

      Usuń
    2. O kurczę, ja tu zmieniam priorytety i odstawiam Turecki Hammam na dalszy plan by móc szybciej napisać recenzję Orientany, a Ty dzień później zmieniasz plany :D Nie no, żartuję. Potestujemy razem, sama jestem ciekawa jak zadziała. :)
      Co do Dermedic - właśnie zauważyłam... Co prawda odkąd mam paletkę Nyx maluję się nieco lżej, ale wciąż bywają problemy. Zwłaszcza z tuszem do rzęs :(

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Było w zestawie charytatywnym Green Pharmacy :) Śliczne i praktyczne :)

      Usuń
  9. super nowości
    bardzo fajny blog podoba mi się tutaj będę zaglądała częściej
    zapraszam również do mnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że się podoba :) Odwiedzę Twój blog w wolnej chwili, spokojnie :)

      Usuń
  10. U la la sporo tego :) tylko czekać na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie idzie mi powoli, ale niech tylko skończą się egzaminy... :D :D

      Usuń
  11. Ciekawi mnie bardzo ten olejek do włosów Orientany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest nie tyle do włosów, co do skóry głowy :) Po jednym użyciu nie jestem w stanie powiedzieć o nim za dużo, ale nie umknie zrecenzowaniu :)

      Usuń
  12. Hej, bardzo fajny post :) i Cały blog jest super. Na pewno postaram się wpadać częściej W wolnej chwili zapraszam też do mnie www.divoces.blogspot.com :) Jeśli mój blog również Ci się spodoba to co powiesz na wspólną obserwację? :)
    Pozdrawiam, Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Do Ciebie również zajrzę za chwilę :)

      Usuń
  13. Green Pharmacy ostatnio tez trafiło w moje ręce :) dokładnie w rece bo mam krem do rąk oraz pyn micelarny, mamie kupiłam przeciwzmarszczkowy i tez kremik do rąk, zaczynam lubić tę firmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na płyn micelarny od nich też się czaję :) Kremu do rąk nie miałam, miałam krem przeciwzmarszczkowy ale ze względu na parafinę oddałam Mamie na Dzień Matki, jej skóra nie marudzi tak jak moja :) GP ma nie tylko całkiem niezłe kosmetyki (serum do włosów po prostu kocham!), ale podoba mi się też że promują naturalność. No i przekazali te zestawy całkowicie za free na sprzedaż charytatywną :) Dają dobry przykład :)

      Usuń
  14. ile świetnych nowości, o nafcie sporo dobrego słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, i ciekawi mnie czy sprawdzi się na moich włosach równie dobrze :) Jak tylko wykończę olej z Alterry (którego nie mogę wykończyć od ponad pół roku O_O) zaczynam naftować :D

      Usuń
  15. odżywka z eveline NAJGORSZA! no i powiem Ci, że zaszalałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, przy Twoich szaleństwach to nic ;p A co do odżywki Eveline - wiem że wiele osób ma o niej negatywną opinię, ale jak na razie nic mi z paznokciami nie robi. Używam jej na zmianę z Wibo Diamentową Siłą i w ten sposób paznokcie nie są pod stałym wpływem formaldehydu (produkty Wibo są produkowane w Polsce, a w Polsce używanie formaldehydu w kosmetyce jest zakazane). Nie jest źle, naprawdę. :)

      Usuń
    2. weź u mnie eveline w ciagu 2 tygodni zniszczył pazury : c a co do moich zakupów - z czerwcowyxch bedziesz dumna, bo są MALUTKIE!

      Usuń
    3. Muszę koniecznie nadrobić zaległości :) A co do Eveline - używam ponad trzy tygodnie i nic złego się z nimi nie dzieje... Chyba należę do tej grupy, której ta odżywka jakoś służy :c

      Usuń
  16. Ja osobiście lubie odżywkę z Eveline 6 w 1 stosowałam jakie bazę pod lakier i u mnie się sprawdzała, krzywdy nie zrobiła. :p Również zaopatrzyłam się w maseczki z Biovaxu w biedronce, moje włosy się z nimi polubiły. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam jej tak samo i mi również na razie nie szkodzi, zobaczymy co będzie dalej. Zresztą, z moimi paznokciami było naprawdę źle - były cieniutkie jak papier, ciągle się łamały, rozdwajały. Nigdy nie miałam silnych paznokci ale ostatnio przeszły same siebie i gdyby nie to, że włosy rosną normalnie, leciałabym na badania krwi. :(

      Usuń
  17. Dużo kosmetyków które sama chętnie kupuje lub testowałam :) a bransoletka to naprawdę cudowny gest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to będzie jedno wielkie testowanie, bo większości jeszcze nie miałam :) A co do bransoletki... musiałam, po prostu musiałam. :)

      Usuń
  18. Z chęcią spróbowałabym nafty kosmetycznej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko czekam aż skończy mi się olej Alterry, sama jestem strasznie jej ciekawa :)

      Usuń
  19. Sporo tego ;) Ciekawi mnie jak sprawdzi się odżywka z Eveline, jeszcze jej nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamierzam ją opisać w ciągu następnych kilku dni, o ile książki pozwolą :) Mogę powiedzieć że, mimo złej opinii jaką mają te odżywki, moje paznokcie nie narzekają :)

      Usuń
  20. miałam ten płyn z Dermedic jest bardzo dobry przy wrażliwych oczach. fajne nowości .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam okazję się przekonać, rzeczywiście jest bardzo delikatny dla oczu :)

      Usuń
  21. Płyny micelarne uwielbiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama odkryłam je kilka miesięcy temu i do demakijażu odpowiadają mi chyba najbardziej :)

      Usuń
  22. Dużo ciekawostek się pojawiło u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajna ta bransoletka, a do tego niesie ze sobą jakieś przesłanie - chyba też taką sobie zakupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zdążyłaś... One bardzo szybko zeszły :(

      Usuń
  24. Nafta kosmetyczna z atomizerem bardzo mnie ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skończył mi się olej, więc niedługo wchodzi w użycie :))

      Usuń
  25. Lecę do biedronki sprawdzić czy są odżywki z Biovaxu i olejek ! Błaagam, proszę niech coś tam jeszcze jest ! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że nie było :( Już wtedy trafiłam na resztki...

      Usuń

Zachęcam do komentowania - jestem początkującą włosomaniaczką, więc w przypadku pisania przeze mnie bzdur wszelkie poprawianie jest jak najbardziej mile widziane ;)
Pamiętajmy jednak o tym, że dyskusja NIE POLEGA na wzajemnym obrzucaniu się błotem. Chyba nie jesteśmy tutaj, by psuć sobie humory, prawda?

 

Rubinowy Kot na tropie pielęgnacji włosów Template by Ipietoon Cute Blog Design