Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam coś nowego tej
marki. Wszystko dlatego, że gdańskie stoisko, na którym
najczęściej zaopatrywałam się w produkty tej firmy zostało
zamknięte. Przekonałam się o tym dość „boleśnie”, kiedy
akurat potrzebowałam czegoś konkretnego, oblazłam cały Madison, a
tam nic, zero. Aż mi się smutno zrobiło :( Zwłaszcza, że –
jeśli mam możliwość – lubię iść na stoisko, pooglądać i
„zmacać” testery przed zakupem. Stąd też bardzo mnie ucieszył
fakt wybrania mnie jako jednej z pięciu dziewczyn do przetestowania
ichniej nowości – jak mi mówi pudełko, Niezbędnego Zestawu do
Tworzenia Doskonałych Brwi. Zwłaszcza, że ostatnimi czasy na blogu
panował zastój i atmosfera na nim przypominała bardziej kadr
westernu, przedstawiający suchokrzewy przetaczające się przez
pustkowia Dzikiego Zachodu niż samo centrum ruchliwego miasta.
:)
Sam zestaw prezentuje się dość profesjonalnie. Mamy tu
oczywiście główną gwiazdę pudełka – zamknięty w
czarno-białym, niby klasycznym okrągłym opakowaniu (które dzięki
takiemu połączeniu kolorów wcale takie klasyczno-nudne już nie
jest), mamy silikonową pacynkę utrzymaną w tej samej kolorystyce i
sześć szablonów – każdy podpisany innym imieniem. Dzięki nim
możemy wyczarować brwi takie, jak ma Kim, Emma, Kirsten, Kate,
Jennifer i Madonna. Nie mam pewności czy prawidłowo kojarzą mi się
WSZYSTKIE imiona, ale co do takiej Kim i Madonny nie mam
najmniejszych wątpliwości. Ciekawe, dlaczego. ;)
Przyznam, że zwykle nie przepadam za tego typu okrągłymi opakowaniami, bo często noszę kosmetyki ze sobą w kosmetyczce na wypadek ewentualnych poprawek i miałam już kilka przypadków gdzie wieczka zwyczajnie się rozleciały po dłuższym czasie takich trudniejszych niż toaletka warunków, ale wydaje mi się, że ten plastik jednak trochę wytrzyma. Szkoda, że Vipera nie pomyślała o takiej bombowej „szufladce”, jaką ma w różach do policzków z linii (bodajże) City Fun. Zmniejszyłoby to ryzyko zgubienia pacynki, zwiększyłoby jej żywotność i nadałoby opakowaniu praktyczności. :) Szablony są wykonane z miękkiego, elastycznego plastiku, który przy odpowiednim przechowywaniu też powinien trochę przetrwać.
Przyznam, że zwykle nie przepadam za tego typu okrągłymi opakowaniami, bo często noszę kosmetyki ze sobą w kosmetyczce na wypadek ewentualnych poprawek i miałam już kilka przypadków gdzie wieczka zwyczajnie się rozleciały po dłuższym czasie takich trudniejszych niż toaletka warunków, ale wydaje mi się, że ten plastik jednak trochę wytrzyma. Szkoda, że Vipera nie pomyślała o takiej bombowej „szufladce”, jaką ma w różach do policzków z linii (bodajże) City Fun. Zmniejszyłoby to ryzyko zgubienia pacynki, zwiększyłoby jej żywotność i nadałoby opakowaniu praktyczności. :) Szablony są wykonane z miękkiego, elastycznego plastiku, który przy odpowiednim przechowywaniu też powinien trochę przetrwać.
W tym miejscu czas na małą
spowiedź – jestem kolorystycznym wybrykiem Matki Natury. Mój
naturalny kolor włosów to średni/ciemny popielaty blond, a brwi i
rzęsy mam bardzo ciemne – niemalże czarne. Dlatego poprosiłam
Viperę o najciemniejszy możliwy kolor zestawu i tak trafił do mnie
puder w kolorze 06 Uptown. Nie byłam zawiedziona – kolor okazał
się być chłodnym, ciemnym brązem, ładnie zgadzającym się z
kolorem moich brwi. Bałam się, że będzie rudawy, ale na szczęście
tak nie jest. Puder sam w sobie jest nieco twardawy, mimo to dobrze
współpracuje z pacynką. Z tradycyjnym pędzelkiem może już nie
być niestety tak różowo, lubi się zbijać w grudki, ale nadal
jest to wykonalne – zresztą może inny pędzel by tutaj pomógł.
Metoda aplikacji na mokro też lekko poprawia sytuację. Sposób użycia jest prosty - po prostu trzeba przyłożyć szablon do brwi (ważne, by skóra była sucha i czysta), a następnie nałożyć cień pacynką. Efekt spokojnie utrzyma się cały dzień, o ile nie majstrujemy bardzo przy brwiach czy nie zahaczymy o nie mocno np. czapką.
Każdy szablon ma dawać
inny efekt. Na zdjęciu powyżej – choć światło i aparat zmówiły
się przeciwko mnie – możecie zobaczyć kształty, jakie można
uzyskać. Nie sugerujcie się kolorem – musiałam zdjęcie nieco
podrasować graficznie, by było dokładnie widać kształt.
Niestety, z jakiegoś powodu mam problemy z uzyskaniem odpowiednich
efektów. Moje brwi, jak zresztą zobaczycie, są miejscami dość
cienkie (miejscami nawet zbyt) i ich kształt jest już raczej
zdefiniowany. Z jakiejś przyczyny za każdym razem uzyskuję
kształt, który odbiega od oczekiwanego – grubszy i bardziej
okrągły. Dla przykładu – na kolażu przedstawiającym proces
użycia użyłam szablonu Jennifer, a i tak wyszło mi coś innego.
Domyślam się, że to po prostu kwestia moich niskiego poziomu
umiejętności w używaniu tego typu przyrządów – to moje
pierwsze szablony do brwi w życiu, a na kartce jednak kształty
wyszły dobrze. Trochę wprawy i na pewno uda mi się to opanować.
![]() |
Dodaj napis |
Zestaw można nabyć w cenie 27,99zł na stoiskach stacjonarnych i w sklepie internetowym Vipery.
Podsumowując – gdybym
miała więcej doświadczenia w używaniu takich gadżetów, jak
szablony, pewnie byłabym zadowolona. Można sobie żartować na
temat brwi czy ust jak od szablonu, ale dla osoby takiej jak ja –
dla której rano liczy się każda minuta – szablony wydają się
praktyczną opcją: przykładasz, pociągasz cieniem i gotowe. Osobom o jasnych, cienkich brwiach z pewnością ułatwi sprawę, ale ja muszę jeszcze poćwiczyć. Mimo uczuć lekko mieszanych w stronę pozytywnych, nie
odłożę zestawu na półkę – moim największym problemem są tu szablony, a nuż (widelec) nauczę się z nich korzystać i całość okaże się jednak fajnym produktem?
![]() |
Na ostatnim zdjęciu trochę za długą zrobiłam z przodu, wiem ;) |
A Wy co myślicie? :)
Pozdrawiam!
PS: Może Wam się to nie podobać, może się to nie spodobać firmom, ale jestem jedną z tych osób, które piszą to, co o danym produkcie NAPRAWDĘ myślą. Nieważne, czy kupiłam sobie go sama - tak, jak było z większością produktów, które opisałam na swoim blogu - czy dostałam go w ramach współpracy. Możecie mi wiele zarzucić, ale nie tzw false advertising.
ja teraz wróciłam do henny :)
OdpowiedzUsuń🧡Bardzo wnikliwa ocena kosmetyków, podoba mi się takie podejście! Pozdrawiam😊
OdpowiedzUsuń