Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eyeliner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eyeliner. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 kwietnia 2017

Pudełko Shinybox Kwiecień 2017

Hej :)

Wiem, dawno mnie tu nie było... ale postanowiłam wrócić, zedrzeć pajęczyny i zetrzeć kurz, który nagromadził się podczas mojej nieobecności. Mówi się, że koty chodzą własnymi drogami - widocznie i ja musiałam chwilę pobyć nieco dalej od bloga. No, ale już jestem. ;)

Dziś chciałabym Wam pokazać kwietniowe pudełko Shinybox, które dotarło dziś do moich drzwi. Według zapewnień Shinybox, miało ono spełniać marzenia - zarówno te kosmetyczne, jak i nieco mniej (o ile ktoś zdecydował się na użycie rabatu na atrakcje Katalogu Marzeń w wysokości 30zł).
Czy spełniło moje?


środa, 9 września 2015

Niby Miaoww...ale nie.

Powiedzmy sobie szczerze - jestem kociarą. Co gorsze, nie wiem czy to uleczalne. Wątpię.
Niby nie jestem już słodką nastolatką (choć nadal czuję się na może z 20 lat), al wciąż jeśli zobaczę gdzieś coś z kocim designem, momentalnie słyszę w głowie "bierz". A jeśli akurat wychodzę z egzaminu, którego przebieg nie był do końca taki jak bym sobie tego życzyła, to już w ogóle chowajcie się wszystkie kocie rzeczy. Niestety (stety?) tej dwójce nie udało się przede mną ukryć, kiedy weszłam do Rossmanna celem nabycia bazy pod cienie.



Zauważyłam w szafie, obejrzałam (bez otwierania - to ważne), pomyślałam - słodkie. W dodatku akurat w przecenie. Za eyeliner w pisaku zapłaciłam wtedy 13,49zł, a za mascarę - 10,99zł. Pomyślałam - okej, eyeliner w sumie i tak miałam kupić, tusz do rzęs niby mam, ale niech już będzie - i tak egzemplarze z końca półki (to też jest tu ważne) trafiły do koszyka, tuż obok wspomnianej wcześniej bazy.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Kot kreskowy - eyeliner Hi-Tech od Pierre Rene :)

 Eyelinery nie należą do najczęściej używanych przeze mnie kosmetyków. Zwykle mój makijaż jest dość ciemny, nie boję się wcale czerni i tym podobnych kolorów na całej powiece, więc kreski po prostu nie miały racji bytu - i tak nie byłoby ich widać, a innym argumentem za nieużywaniem eyelinera było "przecież i tak kreska wyjdzie mi krzywa". Niemniej kiedy powyższy gagatek został mi sprezentowany na spotkaniu blogerskim przez firmę Pierre Rene, postanowiłam może troszkę zmienić swoje nastawienie.

 

Rubinowy Kot na tropie pielęgnacji włosów Template by Ipietoon Cute Blog Design