Eyelinery nie należą do najczęściej używanych przeze mnie kosmetyków. Zwykle mój makijaż jest dość ciemny, nie boję się wcale czerni i tym podobnych kolorów na całej powiece, więc kreski po prostu nie miały racji bytu - i tak nie byłoby ich widać, a innym argumentem za nieużywaniem eyelinera było "przecież i tak kreska wyjdzie mi krzywa". Niemniej kiedy powyższy gagatek został mi sprezentowany na spotkaniu blogerskim przez firmę Pierre Rene, postanowiłam może troszkę zmienić swoje nastawienie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierre rene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierre rene. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 grudnia 2014
poniedziałek, 1 grudnia 2014
Bo ramą oczu są brwi - stylizator do brwi Pierre Rene
Witajcie :)
Dziś opowiem Wam o kosmetyku, który jest pierwszym tego typu produktem w mojej kosmetyczce. Niestety, nosiłam go często ze sobą i opakowanie "troszkę" się porysowało...mam nadzieję że nie będzie Wam to przeszkadzać :(Tak - nigdy nie wpadło mi do głowy, że może istnieć coś do malowania brwi, ale i prawdę mówiąc niespecjalnie tego potrzebowałam. Mój naturalny kolor włosów to średni/ciemny blond i jestem w miarę blada, ale oprawę oczu mam ciemną. Moje naturalnie czarne rzęsy i brwi zwracały uwagę już w dzieciństwie, ale wciąż sporo - przynajmniej brwiom - im brakowało do idealnych. Potem nieco zjaśniały przez to, że farbowałam je henną, ale w porę się opamiętałam i obecnie jest tak, jak było zawsze... ale wciąż nie wyglądają najlepiej niepociągnięte niczym, więc przeważnie traktowałam je nieco podeschniętym tuszem do rzęs. Uprzedzając Wasze pytania - nie, nie wyglądałam jakbym uciekła z teatru, przynajmniej póki uważałam na aplikowaną ilość :D
Etykiety:
brwi,
kolorówka,
paletka,
pierre rene
czwartek, 11 września 2014
Spotkanie blogerek w salonie kosmetycznym BIOMED - część 2 :)
No dobrze, ostatnim razem obiecałam, że pokażę Wam upominki, jakie dostałam na spotkaniu blogerskim w Gdyni :) Gdyby ktoś przegapił relację, można znaleźć ją TUTAJ :)
Przyznam, że byłam mocno zaskoczona ilością prezentów, jaką zostałyśmy obdarowane - i nie ma w tym cienia przesady. Pojechałam na to spotkanie, bo chciałam a) zobaczyć od kuchni salon kosmetyczny, b) poznać dziewczyny z znajomych blogów, c) spędzić miło czas, i prawdę mówiąc żadnych upominków się nie spodziewałam - a jeśli już, to raczej niewielkich. Ostatecznie wyszło tak, że ekotorba przeznaczona na zakupy spożywcze, które miałam zrobić po spotkaniu posłużyła do zupełnie innych celów... ale no dobrze, nie będę już przedłużać :)
Pierre Rene
Kto by pomyślał, że mała, firmowa torebeczka może skrywać tyle cudów! Na zdjęciu widzicie utrwalacz do makijażu, wysuszacz do lakieru, sztuczne rzęsy, dwa cienie do powiek (pierwotnie dostałam niebieski, taki jeansowy, ale zamieniłam się z jedną z dziewczyn na ten piękny granat)... Jest też zestaw do brwi, którym wszystkie zachwycałyśmy się w trakcie spotkania i potem znalazłyśmy go w torebeczkach :D, dwa lakiery do paznokci i eyeliner. Szczęka mi opadła :)
Coloris
To właśnie na widok tej siatki zaczęłam zastanawiać się, jakim cudem dowiozę to wszystko do domu (a bliziutko nie miałam). Czego tam nie było! Zresztą, zobaczcie same :) Papierowa torebka podniszczyła mi się niestety w transporcie, ale nie zmienia to zawartości :)
Najśmieszniejsze jest to, że to jeszcze nie koniec, bo podobno czeka mnie jeszcze przesyłka ze sklepu Blisko Natury :)
Jeszcze raz dziękuję :)
Zainteresowało Was coś konkretnego? :)
Pozdrawiam!
Przyznam, że byłam mocno zaskoczona ilością prezentów, jaką zostałyśmy obdarowane - i nie ma w tym cienia przesady. Pojechałam na to spotkanie, bo chciałam a) zobaczyć od kuchni salon kosmetyczny, b) poznać dziewczyny z znajomych blogów, c) spędzić miło czas, i prawdę mówiąc żadnych upominków się nie spodziewałam - a jeśli już, to raczej niewielkich. Ostatecznie wyszło tak, że ekotorba przeznaczona na zakupy spożywcze, które miałam zrobić po spotkaniu posłużyła do zupełnie innych celów... ale no dobrze, nie będę już przedłużać :)
Pierre Rene
Kto by pomyślał, że mała, firmowa torebeczka może skrywać tyle cudów! Na zdjęciu widzicie utrwalacz do makijażu, wysuszacz do lakieru, sztuczne rzęsy, dwa cienie do powiek (pierwotnie dostałam niebieski, taki jeansowy, ale zamieniłam się z jedną z dziewczyn na ten piękny granat)... Jest też zestaw do brwi, którym wszystkie zachwycałyśmy się w trakcie spotkania i potem znalazłyśmy go w torebeczkach :D, dwa lakiery do paznokci i eyeliner. Szczęka mi opadła :)
Vipera Cosmetics
Dziewczyny z gdańskiego stoiska Vipery nieświadomie spełniły jedno z moich kosmetycznych chciejstw - zawsze chciałam przetestować kosmetycznego hamstera ich produkcji! Dla niezorientowanych - hamster to taki magnetyczny system, pozwalający spiąć wiele wkładów z cieniami, szminkami, pudrami itp w małą, pionową kolumienkę. Jako osoba często podróżująca uważam to za bardzo praktyczną sprawę. Kolory początkowo wydawały się nie być "moje", ale kiedy po raz pierwszy umalowałam się cieniem... Jest GE-NIAL-NY! Myślałam, że to matowy, bladziutki odcień fioletu, ale po nałożeniu na powiekę pokazują się złote drobinki... Zrobił na mnie niemałe wrażenie :) Do tego dostałyśmy też dwa lakiery - na zdjęciu widzicie top coat z czarno-białymi drobinkami i srebrno-grafitowy piasek, moja ostatnia lakierowa miłość. W tym miejscu pięknie dziękuję Gosi, że zdecydowała się oddać mi go w zamian za lakier w kolorze fuksji, który średnio mi pasował :)
![]() |
| Hamster od środka :) Przepraszam za paproszki, nie zauważyłam ich. |
To właśnie na widok tej siatki zaczęłam zastanawiać się, jakim cudem dowiozę to wszystko do domu (a bliziutko nie miałam). Czego tam nie było! Zresztą, zobaczcie same :) Papierowa torebka podniszczyła mi się niestety w transporcie, ale nie zmienia to zawartości :)
Excellence
A tu ciekawostka :) Syrop w metalowym opakowaniu, o dość oryginalnym smaku, wystarczający na 7 litrów wody! Nie piłam nigdy czegoś podobnego (mam na myśli smak mojito), ale przyznam że przypadł mi do gustu :)
Jeszcze raz dziękuję :)
Zainteresowało Was coś konkretnego? :)
Pozdrawiam!
Etykiety:
biomed,
carmex,
coloris,
eveline,
excellence,
laura conti,
pierre rene,
spotkanie blogerskie,
vipera
Subskrybuj:
Posty (Atom)










