piątek, 1 maja 2015

Nowości - choć nie wszystkie takie nowe :)


Hej :)

Witam pierwszo-majowo :)
Dawno nie było u mnie notki z nowościami. Ba, dawno w ogóle mnie tu nie było. Nowości nie ma może dużo i dominuje głównie kolorówka, w dodatku to bardziej nowości zbiorcze z kilku miesięcy, do tego światło i aparat ewidentnie zrobiły sobie ze mnie jaja... ale może akurat któraś z Was jest ciekawa, może któraś szukała posta z nowościami, a może kogoś coś zainteresuje... :)





1. Małe zakupy na stoisku Vipery
Co tu dużo mówić - kończyło mi się kilka rzeczy, Vipera właśnie rozszerzyła ofertę błyszczyków które uwielbiam, a ponadto używanie kredki do oczu jako podkreślacza do brwi działało mi już na nerwy. :)
Szkoda tylko, że się spieszyłam i wzięłam liner w postaci wkładu do paletki puzzle zamiast hamstera... chlip... jakoś przeżyję. :D


2. Paznokciowe rewelacje
W zasadzie za to powinnyście mnie walnąć. Lakiery Wibo pochodzą jeszcze z zimowej promocji -40% w Rossmannie, ale z tego co kojarzę, chyba ich Wam nie pokazałam... Tak więc to robię :) Jeden gładki, dwa piaski i czarny "skórzany" :) A do tej gromadki dołączył żelowy lakier Essence, który był dołączony do ostatniego Glamour. Fioletu, czerwieni ani czerni, ku swojemu ubolewaniu, nie znalazłam. Gazetę dostała koleżanka której nie zależało na lakierze, ja wzięłam lakier, wszyscy zadowoleni. :D
A za nimi stoi zmywacz z Biedronki,

3. Ekipa od ust
Te błyszczyki Adrienne Vitadini dostałam w prezencie od siostry. Opakowanie zawierało też kopertówkę. Nie przyglądałam się im jeszcze szczególnie, rzuciłam okiem na skład i z tego co pamiętam, nie było tak źle :)


4. Nagroda w prima-aprilisowym konkursie Golden Rose
Zobaczyłam, wzięłam udział, zwyciężyłam. A nagroda ucieszyła bardzo!
Wygrałam pomadkę Vision Lipstick, lakier Color Expert, tusz do rzęs Sexy Black i kredkę do oczu Dream Eyes. :)
Aparat strasznie przekłamał mi dziś kolory - pomadka jest ślicznym nudziakiem, a lakier ma kolor brudnego różu (w zasadzie też pasuje mi pod nude, tylko taki... ciemniejszy, ale nie jest pomarańczowy jak na zdjęciu - pomadka zresztą też nie). Oba produkty pasują do siebie kolorem. Byłam tym zachwycona! :) Taki mały szczegół, a cieszy.


4. Promocja w Rossmannie -40%: odcinek "Twarz"
Właśnie kończy się pierwszy etap promocji w Rossmannie, obejmujący produkty do twarzy. Z racji studenckiego portfela nie szalałam za bardzo, ale udało mi się upolować zestaw do konturowania twarzy Lovely i zestaw korektorów Wibo.
Obym nauczyła się w końcu konturować twarz, bo chyba się pochlastam.

5. Nocą, nocą...
Prezent od siostry. To moja pierwsza paletka w7, i właściwie pierwsza paletka tego typu. Kolory są rzekomo dobrane pod makijaż smoky eyes (który popełniam niemal każdego dnia od ładnych 8 lat, i chyba tylko siostra nie robi mi z tego powodu uwag...), ale osobiście mam co do nich mieszane uczucia. Z kolei koleżanka, kiedy tylko ją zobaczyła, powiedziała że to kolory idealnie dla mnie.
Na zdjęciu widać już paletkę po małych przejściach, nosiłam ją ze sobą w torbie i troszkę oberwała.


6. Wizyta w Yves Rocher
Udało mi się złapać fajną promocję. Nie dość, że przysłano mi ulotkę uprawniającą do otrzymania prezentu z okazji urodzin, to jeszcze było -40% na określone produkty i przy zakupie dostawało się prezent. Czy jakoś tak. Kupiłam malinowy żel pod prysznic i jeżynowy balsam do ciała, jako prezent dostałam konwaliowy żel pod prysznic (który jak widać już wychodzi) i jeżynowy żel pod prysznic.


7. Trochę pielęgnacji
W Biedronce wypatrzyłam miniprodukty Urody. Melisa ciekawiła mnie od dawna, a 2.99zł za opakowanie nie brzmiało źle... Szkoda tylko, że w pośpiechu wzięłam buteleczkę żelu pod prysznic zamiast drugiej buteleczki płynu micelarnego.
W aptece z kolei kupiłam drugą już tubkę słynnej pasty z liśćmi manuka Ziaji. Wielkie oczyszczanie i przeganianie wysypu czas zacząć.



8. Bonus niekosmetyczny :)
Uroczy naszyjnik, który zauważyłam któregoś dnia będąc w Rossmannie. Zaklinałam się, że go nie kupię tylko po to, by następnego dnia o siódmej rano wpaść po niego do Rossmanna :)

Dajcie znać, czy zainteresowało Was coś konkretnego. Przyda się to przy planowaniu postów ;)

Pozdrawiam!

11 komentarze:

  1. Też mam ten "skórzany" ale nie za bardzo go lubię :P
    -49%, a nie 40 Kotku :D Jak pisałam wcześniej u mnie te korektory szału nie robią, a z tego zestawu do twarzy jestem zadowolona :)
    Dla mnie Yves Rocher ma tak ciekawą ofertę, że chyba bym wszystko wykupiła, gdybym miała stacjonarnie...
    Pasta z Ziaja jest moim ulubieńcem ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, ale się rąbnęłam! :D
      U mnie z korektorami nie jest tak źle. Może i faktycznie są bardziej suche i mało kremowe, ale nie przeszkadza mi to w ich użytkowaniu :) Miałam kiedyś taki płynny w tubce i był bardzo kiepski. Dopiero teraz doceniam siłę, jaką niesie taki korektor - cienie pod oczami momentalnie znikają... :) Jeśli chodzi o zestaw do konturowania - nadal uczę się go używać :)
      Mam Yves Rocher stacjonarnie i wierz mi - kusi. :D
      A pasty używam jak sobie obiecałam, ale sama nie wiem czy daje mi jakieś efekty.

      Usuń
  2. Bardzo lubię lakierki Wibo ;) Muszę teraz zakupić jakieś odcienie na lato, teraz na promocji w Rossmannie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :) W zasadzie większość moich lakierów to Wibo :)
      Powodzenia w łowach! Też muszę koniecznie zapolować na coś w promocji, kiedy będzie ona obejmować lakiery. :D

      Usuń
  3. Naszyjnik wpadł mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, długo się przed nim broniłam... ale następnego dnia specjalnie wysiadłam stację wcześniej, by go kupić jeszcze przed wykładami :)

      Usuń
  4. Fajne zakupy :) Też ostatnio byłam w Yves Rocher i kupiłam ten osławiony szampon odbudowujący :) Ślicznie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podobają :)
      Szampon chyba mnie ominął... ale nadrobię! :D

      Usuń
  5. Do Vipery mi niestety nie po drodze. W sumie do Golden Rose też, ale o to już łatwiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w tym momencie również bliżej do Golden Rose, ale nie będę ukrywać że mam jakiś sentyment do tej marki :) No i jak do tej pory nie znalazłam u nich nic, co by mi nie pasowało :)

      Usuń
  6. teraz przy każdym poście z nowościami biję się w pierś, że nie kupiłam więcej :D naszyjnik jest piękny, opłacało się lecieć tak wcześnie rano :-)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do komentowania - jestem początkującą włosomaniaczką, więc w przypadku pisania przeze mnie bzdur wszelkie poprawianie jest jak najbardziej mile widziane ;)
Pamiętajmy jednak o tym, że dyskusja NIE POLEGA na wzajemnym obrzucaniu się błotem. Chyba nie jesteśmy tutaj, by psuć sobie humory, prawda?

 

Rubinowy Kot na tropie pielęgnacji włosów Template by Ipietoon Cute Blog Design