piątek, 27 lutego 2015

Kot i czerwień? Jakim cudem? - Błyszczyki Elite Vipera Cosmetics

Witajcie!

Sesja się skończyła (wreszcie), a ja oczywiście już dzień po ostatnim egzaminie kichałam, kaszlałam, i walczyłam z gorączką - zresztą, nadal walczę. To trzeba mieć szczęście... W zasadzie zawsze mogło być gorzej - mogłam przecież zachorować w środku sesji, a wtedy z nadrobieniem jej nie byłoby łatwo. Niemniej jednak tak jak obiecywałam - jestem z powrotem, a oprócz bloga ruszył też koci Instagram, który można znaleźć TUTAJ.
Muszę przyznać, że studia skutecznie wyciskają mnie z sił niczym cytrynę... ale jestem silna i się nie dam! Tylko czy Wy wybaczycie mi nieobecność...?

Pewnego styczniowego dnia, wracając z wykładów, zahaczyłam o stoisko firmowe Vipera Cosmetics w gdańskim Madisonie. Tego dnia zaliczyłam pierwszy przedmiot na 5, do tego jakiś czas wcześniej pokrywka od mojego hamstera (którego muszę Wam zaprezentować na dniach) poległa w nagłym starciu z uniwersytecką podłogą, więc okoliczności jak najbardziej sprzyjały. Ku mojemu zdziwieniu, Pani na stoisku pamiętała mnie ze spotkania :D Było mi bardzo miło:) Tego dnia kupiłam wkład do hamstera, pokrywkę, lakier i jeden z błyszczyków, o których za chwilę przeczytacie.

piątek, 2 stycznia 2015

Kocim okiem #1 - dlaczego nie kocham kolei

W październiku (ledwie) ubiegłego roku zdecydowałam się rozpocząć studia. Z jednej strony wahałam się, czy 23 lata to nie aby za późno na taki krok, ale z drugiej powiedziałam sobie "teraz albo nigdy". Zresztą... bez przesady - siwa nie jestem, z balkonikiem nie biegam, a na uczelniach studiują również ludzie starsi ode mnie i świetnie sobie radzą. Niestety, nie dostałam się na wymarzony kierunek, ale mój obecny również nie jest taki zły. Mogło być gorzej.

Wraz z początkiem roku akademickiego zostałam skazana na codzienne dojazdy pociągami. Dlaczego tak jest wyjaśniać nie zamierzam, po prostu przyjmijcie że tak jest i inaczej chwilowo być nie może. Zresztą, jestem przyzwyczajona do pociągów - jeżdżę nimi mniej lub bardziej często około 6-7 lat i zebrałam wiele doświadczeń z podróży. Niemniej jest kilka rzeczy, które niezmiernie mnie irytują - zarówno po stronie PKP, jak i innych pasażerów. Postanowiłam więc zebrać w jedno miejsce uroki podróżowania polską koleją, jakich doświadczyłam głównie w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Jeśli kiedykolwiek zdecydujecie się na studiowanie/pracę na podobnej zasadzie, to już mniej więcej będziecie wiedzieć, czego się spodziewać.


środa, 31 grudnia 2014

Szczęśliwego Nowego Roku! :)

No cóż, dziś będzie krótki post, bo zapewne jesteście zbyt zabiegani by przeglądać nowe posty :)

Chciałabym Wam serdecznie podziękować, moi drodzy Czytelnicy, za fakt bycia ze mną przez cały ten rok (i wyrazić nadzieję, że zostaniecie jeszcze kolejny ;) ). Cieszę się że jest Was aż tylu i to bez względu na to, czy posty pojawiają się regularnie, czy może mam małe obsuwy :) Mam najlepszych czytelników na świecie!

Szczęśliwego Nowego Roku! Szczęścia, radości, zdrowia, miłości, spełnienia marzeń, osiągnięcia swoich celów, szafek pełnych kosmetyków, braku powodów do zmartwień i wszystkiego, o czym zapomniałam, a co jest dla Was ważne życzy Wam Rubinowy Kot :)


wtorek, 30 grudnia 2014

TAG: Alfabet

Jakiś (dłuższy) czas temu zostałam nominowana przez Karolinę do tagu Alfabet :)

No więc, zaczynamy! 

A jak arystokratyczny gotyk. Uwielbiam biżuterię i stylizacje w takim stylu.



B jak buractwo - coś, czego nie znoszę, a jako stała pasażerka PKP znosić niestety muszę. Zresztą, nie tylko tam.

C jak cienie do powiek - to właśnie ich reprezentacja jest w mojej kosmetyczce najliczniejsza.

D jak długie włosy. Muszę tłumaczyć? ;)

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Kot kreskowy - eyeliner Hi-Tech od Pierre Rene :)

 Eyelinery nie należą do najczęściej używanych przeze mnie kosmetyków. Zwykle mój makijaż jest dość ciemny, nie boję się wcale czerni i tym podobnych kolorów na całej powiece, więc kreski po prostu nie miały racji bytu - i tak nie byłoby ich widać, a innym argumentem za nieużywaniem eyelinera było "przecież i tak kreska wyjdzie mi krzywa". Niemniej kiedy powyższy gagatek został mi sprezentowany na spotkaniu blogerskim przez firmę Pierre Rene, postanowiłam może troszkę zmienić swoje nastawienie.

 

Rubinowy Kot na tropie pielęgnacji włosów Template by Ipietoon Cute Blog Design